Siostry Orionistki

S.M. Krzysztofa Wojciechowska – urodziła się 20.09.1968 r. w Złocieńcu (pomorze zachodnie). Ma trzech braci i jedną siostrę (również Orionistkę). Do Zgromadzenia wstąpiła w 1987 r. Powołanie do życia zakonnego zaczęła odkrywać w wieku 17 lat. Pracowała w Otwocku, Warszawie, Zalesiu Górnym, Kole, Włocławku, Międzybrodziu Bialskim. Bardzo lubi zwierzęta, muzykę, poezję i malarstwo.

S.M. Miriam Sip (Przełożona domu) – ur. 30.03.1963 w Kuźnicy Grabowskiej (Wielkopolska).

S.M. Dolores Kochanowska – ur. 15.12.1963 w Bylicach (Wielkopolska). Ma dwie siostry, dwóch braci i rodziców. Do zgromadzenia siostra wstąpiła w roku 1985 r. Pracowała we Włocławku, w Otwocku, w Italii, na Ukrainie oraz w Rosji, i w Warszawie.

W parafii posługiwały:

S.M. Magdalena Wesołowska (2011-2013)

S.M. Tomasza Knapek (2011-2014)

S.M. Wincenta Olszewska (2013-2014)

ZGROMADZENIE SIÓSTR MAŁYCH MISJONAREK MIŁOSIERDZIA (SIOSTRY ORIONISTKI)

Zgromadzenie Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (Sióstr Orionistek) zostało powołane do życia przez św. Alojzego Orione, kapłana i „ojca ubogich” w Tortonie. Wspólnota Sióstr Orionistek swoje początki wiąże z datą 29 czerwca 1915 r. Zgromadzenie to stanowi Instytut zakonny na prawach papieskich.

Cel i duchowość Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (Sióstr Orionistek), nakreślił ks. Alojzy Orione w liście z dnia 18 sierpnia 1921 roku.

„Wasze małe Zgromadzenie zostało założone w Sercu Jezusa, gdyż z Niego wypłynęło na ziemię miłosierdzie i z niego musicie czerpać dla siebie i dla innych, do których miłosierdzie Pana was pośle. Waszą gwarancją jest święta Matka Kościół, Papież i Biskupi zjednoczeni wokół Niego, który jest Zastępcą Chrystusa na ziemi.

Wasze małe Zgromadzenie będzie nosiło imię «Misjonarki Miłosierdzia», to znaczy Misjonarki Boga, bo Bóg jest Miłością; to znaczy Misjonarki Chrystusa, bo Chrystus jest Bogiem i jest Miłością; to znaczy Misjonarki – czyli głosicielki Ewangelii – służebnice ubogich, bo w ubogich służycie, pocieszacie
i głosicie Jezusa Chrystusa”.

Zgromadzenie Małych Misjonarek Miłosierdzia, już w samej nazwie, zostało przez Ojca Założyciela zobowiązane do czynienia miłości. Ks. Alojzy Orione pragnął, aby Siostry składały dodatkowy, czwarty ślub, oprócz trzech podstawowych – czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, zwany ślubem miłości. Ślub miłości stanowi cechę charakterystyczną Zgromadzenia Sióstr Orionistek, odróżniającą je od innych rodzin zakonnych. Ślub miłości polega na poświęceniu swojego życia, aby ubodzy, oddaleni od Boga
i najbardziej opuszczeni poznali i umiłowali Jezusa Chrystusa i Ojca Świętego – Jego zastępcę na ziemi. Ludzie ubodzy stanowią cząstkę serca i życia Ojca Założyciela, a tym samym stają się adresatami miłości Małych Sióstr Misjonarek Miłosierdzia.

Głównym hasłem Sióstr Orionistek są słowa św. Pawła: „Odnowić wszystko w Chrystusie! – Instaurare omnia in Christo!”.

Obecnie Zgromadzenie Sióstr Orionistek pracuje w kilkunastu krajach prowadząc działalność charytatywną, opiekuńczo-wychowawczą i misyjną.

Placówki Zgromadzenia znajdują się na terenie Ameryki Łacińskiej, w Afryce, Azji oraz we Włoszech, Rumunii, Polsce i na Ukrainie.

Dom Polskiej Prowincji Zgromadzenia znajduje się w Zalesiu Górnym k/ Warszawy przy ul. Pięknej 44/46, a Dom Generalny w Rzymie.

Siostry z Polskiej Prowincji Zgromadzenia pracują w domach pomocy społecznej, w ośrodkach wychowawczych, w hospicjum, w domu samotnej matki, na misjach, katechizują, służą ludziom chorym
i samotnym.

ŻYCIE I DZIAŁALNOŚĆ ŚW. ALOJZEGO ORIONE

alojzy orione

Alojzy Orione urodził się 23 czerwca 1872 r. w ubogiej rodzinie we Włoszech. Jego rodzinną miejscowością było Pontecurone. Osada rolniczo–robotnicza leżąca między Tortoną, a Vogerą
w północnych Włoszech.

Alojzy przyszedł na świat jako czwarte i ostatnie dziecko państwa Karoliny i Wiktora Orione. Wzrastał z dwójką braci: Benedyktem – o 13 lat starszym od siebie i Albertem – prawie rówieśnikiem (drugi z kolei brat zmarł przedwcześnie).

Ojciec Alojzego – Wiktor Orione, niegdyś żołnierz, garybaldczyk, z zawodu był brukarzem. Przykład jego obowiązkowości, odpowiedzialności i rzetelności nie mógł pozostać bez wpływu na młody charakter Alojzego. Ojciec jednak nie był wzorem jeśli chodzi o praktyki religijne. Wyznawał poglądy liberalne. Dopiero po wstąpieniu syna do seminarium, a ściśle wskutek jego modlitw, stał się szczerze praktykującym katolikiem. Przykład miłości ojcowskiej wyniesiony z domu rodzinnego pozwoli w przyszłości ks. Alojzemu Orione stać się kochającym ojcem dla wielu swoich synów i córek duchowych, a także ubogich podopiecznych.

Największy jednak wpływ na kształtowanie postawy, osobowości i charakteru, a tym samym na wzrost ducha miłości Alojzego miała matka Karolina, z domu Feltri. Matka była bardzo dumna ze swoich dzieci i bardzo je kochała, nie okazując im tego przez rozpieszczanie. Młody Orione od matki uczył się prostolinijności, szczerości i uczciwości. Matka Karolina miała również swój nieoceniony wpływ na rozwój jego relacji z Bogiem. Modlitwy poranne i wieczorne odmawiała z dziećmi w drodze na pole i wracając do domu. Dzieci odmawiały też z nią modlitwę Anioł Pański, a zimą różaniec wraz ze zgromadzonymi w oborze sąsiadkami. Trudno się więc dziwić, że mały Alojzy z chęcią uczęszczał na katechizm i lubił służyć jako ministrant, a do jego ulubionych zabaw należało „prowadzenie procesji”
i „odprawianie Mszy Świętej”.

Na uwagę zasługuje głęboki duch ubóstwa, w którym wzrastał młody Alojzy. To umiłowanie prostoty i skromności, jakie zostało mu zaszczepione w domu rodzinnym, zaowocuje gotowością oddania wszystkiego, także i samego siebie z miłości do ubogich braci w Chrystusie.

Alojzy Orione był dzieckiem o bardzo żywym temperamencie. Był skory do bójek. Sam nie szukał jednak zaczepek, ale zaczepiony nikomu nie przepuścił. Bił się wtedy, gdy tracił panowanie nad sobą. Przylgnęło do niego przezwisko „dziki kot”, gdyż „trudne sytuacje” załatwiał za pomocą paznokci. Czasami jego wybryki musiały być uspakajane skutecznie przez klapsy mamy, które sam później uznał za zbawienne.

Młody Alojzy rozpoczął edukację w szkole prawdopodobnie w 1879 roku i nie było dane długo

z jej dobrodziejstw korzystać. Choć był najlepszym uczniem i szybko przyswajał nawet obszerne wiadomości, to jednak konieczność pomocy mamie w pracach domowych była ważniejsza. Od 10 roku życia zaś pracował w zespole robotników brukarskich pod nadzorem ojca.

Alojzy już w wieku 13 lat został przyjęty do Zgromadzenia Braci Mniejszych w Vogerze. Wyjechał tam dnia 4 września 1885 roku. Pragnął zostać franciszkaninem. Jednak wola Boża była inna. W Wielki Czwartek 1886 roku podczas uroczystej procesji zemdlał. Lekarze stwierdzili zapalenie płuc. Chłopak był bliski śmierci. Na Niedzielę Wielkanocną zaplanowane były obłóczyny, których z powodu choroby nie dostąpił. Przełożeni zadecydowali o wydaleniu Alojzego.

Alojzy Orione nie wycofuje się z drogi realizacji powołania. Dochodzi do takiego stanu zdrowia, który pozwala mu podjąć pracę brukarza. Pracuje razem z ojcem do września 1886 roku, kiedy to naglony przez Bożą łaskę udał się do Turynu. Został przyjęty do Instytutu Salezjańskiego na Valdocco. Tam dostał się pod opiekę wybitnego pedagoga i przyjaciela młodzieży św. Jana Bosko. Ten, rozeznając niezwykłą osobowość młodzieńca z Tortony, został jego spowiednikiem.

Dnia 31 sierpnia umarł ks. Bosko. W 1889 roku Alojzy ukończył gimnazjum. Nie został jednak Salezjaninem. W maju 1890 roku wstąpił do seminarium w Tortonie.

Koledzy seminarzyści potrafili bawić się kosztem Alojzego, wyśmiewać jego zniszczone ubranie, tanie obuwie. Orione nosił kolegom wodę z podwórza na poranną toaletę, ścielił łóżka, zamiatał podłogi, pielęgnował ich w chorobie. Swoim przykładem i apostolskim zapałem oraz silną osobowością przyciągał innych do gorliwości w życiu powołaniem.

Jako jeden z najuboższych studentów, którego rodziców nie było stać na ponoszenie kosztów seminarium, zarabiał na swoje utrzymanie i mieszkanie przez pracę jako kustosz katedry. Mieszkał
w pokoju na wieży i tam czuwał nad bezpieczeństwem świątyni, a zaległości w nauce nadrabiał nocą.

Obowiązki, którym musiał sprostać i wiedza, którą musiał zgłębić nie zamknęła Alojzego na dostrzeżenie potrzeb człowieka stojącego obok, nawet jeśli byłby on niskiego wzrostu i młodego wieku. Kleryk Alojzy Orione szybko rozeznał potrzeby środowiska tortońskiego. Duża liczba dzieci z okolicy przebywała w złym towarzystwie. Nie uczęszczała do szkoły, a czas spędzała w koszarach z żołnierzami, którzy choć dokarmiali dzieci to również je demoralizowali. Orione zaczął więc gromadzić wokół siebie chłopców i organizować im potrzebną rozrywkę, Chodził z nimi na wycieczki, pokazywał sztuczki kuglarskie, parodiował aktorów, uczył śpiewu, bawił barwnymi opowiadaniami i oczywiście uczył katechizmu. Kleryk Alojzy potrafił zorganizować chłopcom plac zabaw z ręcznie wykonaną huśtawką i z materacem, ze zwykłego worka wypchanego słomą, do robienia koziołków. Biedniejsze dzieci dokarmiał przygotowując jajecznicę i rezygnując z okładu serem swoich kawałków chleba. Za dobre zachowanie wynagradzał podopiecznych kupując kasztany, figi, chleb świętojański, medaliki, obrazki
i książeczki do nabożeństwa. Znaczną więc część wynagrodzenia za pracę w katedrze przeznaczał na potrzeby chłopców.

Wkrótce liczba gromadzących się chłopców przekraczała setkę. Działalność kleryka Alojzego zyskała aprobatę biskupa miejsca Bandi’ego, który oddał do dyspozycji dzieci własny ogród. Wówczas grupa została oficjalnie nazwana „Oratorium św. Alojzego” – na cześć św. Alojzego Gonzagi. Jej kapelanem i opiekunem został ks. Kanonik Novelli, a Alojzy pozyskał jeszcze do pomocy starszego od siebie studenta.

Kolejną inicjatywą kleryka Alojzego Orione, przynaglonego troską o ubogie dzieci, było powołanie do życia dnia 16 października 1893 roku gimnazjum z internatem w dzielnicy San Bernardino. W roku akademickim 1894–1895, z powodu gwałtownego wzrostu liczby chętnych uczniów, musiał przenieść szkołę do starego klasztoru św. Klary. Ale i to lokum nie wystarczyło. Został więc przynaglony potrzebą do otwarcia drugiej placówki w Mornico Losana.

Upragnione święcenia kapłańskie przyjął Alojzy Orione 13 kwietnia 1895 roku, w Wielką Sobotę,
z rąk bp. H. Bandi’ego. Jednak, nim został kapłanem uznawany był już za założyciela zgromadzenia. Dzień jego prymicji stał się również dniem nałożenia przez neoprezbitera sutanny sześciu chłopcom
z Instytutu św. Klary. W taki sposób, pod kierunkiem ks. Orione, powstała mała grupa osób zachowująca regułę, przestrzegająca ślubów i praktykująca życie wspólnotowe, która dała początek nowemu zgromadzeniu.

Św. Alojzy nie zatrzymał się na niesieniu pomocy dzieciom i młodzieży. Od 1915 roku objął opieką ludzi starszych, chorych, opuszczonych, bezdomnych i kalekich. Założył dla nich domy, które nazwał „Cottolengami” – do nazwiska św. Józefa Cottolengo – ojca ubogich.

Ks. Orione stał się ojcem „małych córek i synów” ze wszystkich stron świata. Cała Rodzina Oriońska określana jest mianem „Małe Dzieło Boskiej Opatrzności”. W skład tejże Rodziny wchodzą Synowie Boskiej Opatrzności (Księża Orioniści), Bracia zakonni oraz Pustelnicy. Następnie Zgromadzenie Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (Siostry Orionistki). Do nich ks. Alojzy Orione dołączył Siostry Sakramentki Niewidome, do których następnie przyłączyły się także Siostry Kontemplacyjne Jezusa Ukrzyżowanego. Św. Alojzy Orione zorganizował również świeckich z których później powstał Orioński Instytut Świeckich i Orioński Ruch Świecki.

Alojzy Orione zmarł 12 marca 1940 roku. Papież Jan Paweł II dnia 16 maja 2004 roku w Rzymie ogłosił go świętym. Ojciec Święty Jan Paweł II mówił: „Ksiądz Orione dał się prowadzić tylko i zawsze miłości: miłości bezmiernej i całkowitej do Boga, do Chrystusa, do Maryi, do Kościoła, do Papieża”.

Święty Alojzy Orione, ojciec ubogich, łączył w sobie modlitwę z działaniem. Dlatego też, fundament (korzeń), jego duchowych synów i córek, stanowi trwanie, adorowanie Jezusa Eucharystycznego. Żywy Chrystus staje się siłą do dźwigania krzyża na polu misyjnym, realizowanym przez czynne Zgromadzenia Synów i Córek. Bliźniacza współpraca – kontemplacja i działanie, daje swój wyraz w koronie.

„Małe Dzieło Boskiej Opatrzności” otwarte jest na wszystkie stany obecne w Kościele.

Kapłański zapał św. Alojzego Orione, jego wytrwałość, uśmiech i uważne spojrzenie poszukujące okazji do szerzenia miłosierdzia, wciąż na nowo zapalają młode osoby, by iść za Chrystusem drogą powołania kapłańskiego, zakonnego i misyjnego.

http://www.orionistki.pl/